czwartek, 29 listopada 2012

Jak się czuję? Jak zwykle: źle...

Wieczorem spotkam się z moją kuzynką, która jest moją najlepszą przyjaciółką. W końcu będę mogła z nią porozmawiać i wyżalić się. Wyjechała na miesiąc za granicę i wczoraj wróciła. Później idziemy na koncert organizowany przez nauczycieli ze szkoły muzycznej dla nas. Mówiła, że czeka mnie tam jakaś niespodzianka. Już się boję.. :D
Jutro ostatnie spotkanie z moją dziewczyną przed jej wyjazdem. Idziemy do pizzerii, później na spacer na wodospad, a następnie idziemy do niej do domu, bo nikogo nie będzie. Nie, nie będziemy robić nie wiadomo czego. Chociaż może.. Niee, jestem jeszcze za młoda. xD Po prostu chcemy spędzić miły wieczór razem. Nie wiem jak ja bez niej wytrzymam. T.T
Kilka godzin temu ktoś zapukał do drzwi. Kiedy otworzyłam stał tam mój kolega, który się wyprowadził rok temu i przyjeżdża raz na jakiś czas. Postanowiłam wyjść z nim na spacer. Ubrałam buty i kurtkę i wtedy przeprowadziłam z tatą ciekawy dialog...

- Tato, wychodzę!
- Gdzie idziesz, z kim i po co?
- Wychodzę z jakimś trzydziestoletnim facetem, który mówi, że mnie wywiezie do lasu i zabije!
- Dobra, tylko nie wracaj późno, bo jedziesz na koncert!
- Ok...

Ta..  Chyba nie muszę tego komentować. xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz