środa, 28 listopada 2012

Srutututu...

Moje życie to aktualnie gówno. Same problemy...
Np. ciągle się kłócę teraz z moją przyjaciółką. Nie wiem o co jej chodzi. Tak wiem, wina nigdy nie leży tylko po jednej stronie. Tylko chodzi o to, że ja nie wiem co zrobiłam. Mówię jej, żeby mi wytłumaczyła czym ją zdenerwowałam i dlaczego się pokłóciłyśmy, to ona uważa, że ja bardzo dobrze wiem o co chodzi. No dobra... Mam nadzieję, że za kilka dni będzie dobrze. Oby jak najszybciej.
Gorsze jest jednak to, że rozdzielili mnie i moją dziewczynę... T.T
Wyjeżdża z rodzicami do USA. Jest pełnoletnia, więc mogłaby zostać, ale musi jechać z pewnych powodów. (Nie będę was zanudzać tymi powodami xd) Jeszcze nie wiadomo czy na stałe, ale na pewno na co najmniej pół roku. Będziemy ze sobą pisać, ale z rozmawianiem np. przez Skype'a będzie trochę gorzej, ponieważ ani jej rodzice, ani moi nie wiedzą, że jesteśmy razem. Mogłabym powiedzieć, że to moja przyjaciółka, ale jest "trochę" starsza ode mnie, więc wolę nie. xD Poza tym niestety moja siostra się o nas dowiedziała, a dzielę z nią jeden pokój, więc tak też się nie da. Mam tylko nadzieję, że to, że mieszkamy teraz w innych krajach nie rozwali naszego związku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz