środa, 28 listopada 2012

Pech

Od rana mam dzisiaj pecha. Kiedy wstałam poszłam wziąć kąpiel. Pod prysznicem poślizgnęłam się i spadłam. Później przecięłam palca nożem kiedy robiłam śniadanie. W szkole dostałam od kolegi z łokcia w nos. Na lekcji wychowania fizycznego graliśmy w kosza. Zostałam sfaulowana i przeleciałam przez pół boiska zdzierając sobie rękę i nogę. Gdy szłam do pokoju rozbiłam talerz z zupą jednocześnie brudząc połowę ubrań, które właśnie się suszyły po praniu. Postanowiłam sobie zrobić kawę. Oczywiście musiało coś się stać. Kawę wylałam na siebie, a w dodatku mam poparzoną rękę i trochę brzuch.
Mam nadzieję, że do jutra uda mi się przeżyć... xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz