niedziela, 9 grudnia 2012

Trolololo...

Jest coraz lepiej. Jeszcze nie jakoś super, ale powoli zaczynam sobie układać całe moje powalone życie. Dowiedziałam się, że na święta moja dziewczyna razem z rodziną przyjadą tutaj. Nie mogę się już doczekać.
Poza tym, cały weekend spędziłam z kuzynką. Nie spałyśmy wgl. przez ponad 48 godzin. Tak jakby jestem trochę padnięta. :D Poszłyśmy rano na dłuuuugi spacer. Wyszłyśmy z domu o 9 rano, a wróciłyśmy o 20:30. Pojechałyśmy z kolegami 3 miejscowości dalej, ale wszyscy myślą, że włóczyłyśmy się po okolicy... i niech tak zostanie. xD Miałyśmy niezłą głupawkę przez 3 dni. O 4 nad ranem zaczęłyśmy rozmawiać cukrze. Zrobiłyśmy tajną akcję i pobiegłyśmy "po cichu" do kuchni tak, żeby nikt nas nie usłyszał. Najpierw ja potknęłam się na korytarzu i spadłam na podłogę, a później ona strąciła w kuchni garnek na podłogę... Ale udało się i wróciłyśmy do pokoju z 3 kostkami cukru! Zaczęłyśmy sypać dziwnymi tekstami typu: "Wiesz co? Ten cukier ma bardziej taki inny odcień od tego cukru i niż ten cukier który mam.” Ah te nasze inteligentne rozmowy…
Dobra, nie chcę was zanudzać, więc na teraz to tyle.

Wielbię tą piosenkę… <3

Kodaline - All I Want

1 komentarz:

  1. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń